Plan pokojowy USA stał się przedmiotem otwartej krytyki ze strony Kijowa. Wołodymyr Zełenski odrzucił amerykańską koncepcję utworzenia wolnej strefy ekonomicznej w Donbasie i przedstawił Stanom Zjednoczonym zrewidowaną, 20-punktową propozycję pokojową. Jednocześnie podkreślił, że plan USA budzi poważne wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa, kontroli terytorium oraz realnych gwarancji dla Ukrainy.
Podczas czwartkowego wystąpienia Zełenski odniósł się do propozycji przedstawionej przez stronę amerykańską w ramach rozmów pokojowych prowadzonych z udziałem USA. Zgodnie z tym pomysłem w części wschodniego Donbasu miałaby powstać tzw. wolna strefa ekonomiczna. Z obszaru tego wcześniej wycofałyby się wojska ukraińskie.
Ukraiński przywódca nie ukrywał sceptycyzmu wobec takiego rozwiązania. Jak zaznaczył, plan nie daje jasnej odpowiedzi na pytanie, kto miałby zarządzać zdemilitaryzowanym obszarem. Co więcej, nie precyzuje, w jaki sposób zapewnione byłoby bezpieczeństwo ludności cywilnej.
Zełenski plan pokojowy USA a wątpliwości Kijowa
Zełenski zwrócił uwagę, że amerykańska propozycja zakłada wycofanie sił ukraińskich z części obwodu donieckiego. W zamian Rosja miałaby powstrzymać się od wkroczenia na ten obszar. Zdaniem prezydenta Ukrainy taki kompromis pozostawia jednak zbyt wiele niewiadomych.
– Nie ma odpowiedzi na pytanie, kto będzie zarządzał tym terytorium i co powstrzyma rosyjskie siły przed przejęciem kontroli – podkreślił. Jednocześnie wskazał na ryzyko przenikania rosyjskich żołnierzy w przebraniu cywilów do strefy, która formalnie miałaby być zdemilitaryzowana.
Prezydent Ukrainy zaznaczył również, że ewentualne wycofanie wojsk powinno mieć charakter symetryczny. Innymi słowy, Rosja także musiałaby opuścić zajmowane obecnie tereny, a nie jedynie oczekiwać ustępstw ze strony Kijowa.
20-punktowa kontrpropozycja i rola Stanów Zjednoczonych
Zełenski ujawnił, że Ukraina przekazała Stanom Zjednoczonym zaktualizowaną propozycję pokojową. Składa się ona z pakietu dokumentów obejmujących łącznie 20 punktów. Jak zaznaczył, część zapisów wciąż wymaga doprecyzowania.
Według ukraińskiego prezydenta administracja USA dąży do uzyskania pełnej jasności co do kształtu porozumienia jeszcze przed końcem roku. – Chcą mieć pełne zrozumienie, na jakim etapie jesteśmy, być może jeszcze przed świętami – powiedział.
W rozmowach po stronie amerykańskiej uczestniczą m.in. sekretarz stanu Marco Rubio oraz sekretarz obrony Pete Hegseth. Negocjacje prowadzone są przy udziale partnerów z NATO, o czym informuje również strona Prezydenta Ukrainy.
Spór o terytorium i warunki zawieszenia broni
Jednym z kluczowych punktów spornych pozostaje kwestia terytoriów. Zełenski przypomniał, że Rosja domaga się kontroli nad całym Donbasem, czego Ukraina nie akceptuje. Dlatego Kijów podtrzymuje stanowisko, że linia rozgraniczenia powinna przebiegać tam, gdzie obecnie znajduje się linia kontaktu.
Zapytany o możliwość szybkiego zawieszenia broni, prezydent Ukrainy przyznał, że taki scenariusz jest mało prawdopodobny bez wcześniejszego podpisania ramowego porozumienia. Jak zauważył, Rosja konsekwentnie odrzuca propozycję natychmiastowego rozejmu bez gwarancji politycznych.
Ostateczne decyzje dotyczące ewentualnych ustępstw terytorialnych miałyby, według Zełenskiego, należeć do obywateli Ukrainy. W praktyce oznacza to możliwość przeprowadzenia referendum, co wpisuje się w szerszy kontekst wojny w Ukrainie.
Gwarancje bezpieczeństwa i lekcja z przeszłości
W wystąpieniu nie zabrakło odniesień do doświadczeń z przeszłości. Zełenski przypomniał Memorandum Budapesztańskie z 1994 roku. W jego ramach Ukraina zrezygnowała z arsenału nuklearnego w zamian za gwarancje bezpieczeństwa.
– Wszyscy pamiętamy, jak te gwarancje zostały później naruszone – zaznaczył. Dlatego, jak podkreślił, nowe porozumienie musi zawierać prawnie wiążące zabezpieczenia. Chodzi m.in. o zapisy zatwierdzone przez Kongres USA.
Zdaniem ukraińskiego prezydenta tylko konkretne mechanizmy reakcji partnerów Zachodu mogą powstrzymać Rosję przed ewentualnym wznowieniem agresji. Bez nich każdy kompromis pozostaje, w jego ocenie, obarczony poważnym ryzykiem.

