Strona głównaPolskaReforma finansowania zdrowia: Lewica proponuje podatek zdrowotny zamiast składki

Reforma finansowania zdrowia: Lewica proponuje podatek zdrowotny zamiast składki

Opublikowano

spot_img

Lewica przekonuje, że bez szerokiej reformy finansowania zdrowia system może się załamać, dlatego proponuje likwidację obecnej składki i wprowadzenie podatku zdrowotnego oraz dodatkowych danin zasilających NFZ.

Ugrupowanie przedstawiło projekt gruntownej zmiany finansowania ochrony zdrowia, opisując go jako pierwszy od lat spójny i realny model zdolny ustabilizować sektor publiczny. Propozycja – jak podkreślił klub parlamentarny – ma „przywrócić przewidywalność” i stworzyć system, który nie wymaga ciągłego łatania budżetowego. Reforma finansowania zdrowia staje się jednym z kluczowych sporów politycznych końcówki roku.

Projekt Nowej Lewicy trafił do Sejmu 10 grudnia 2025 roku. Zgodnie z założeniami zakłada likwidację obecnej składki zdrowotnej i zastąpienie jej podatkiem zdrowotnym obejmującym osoby rozliczające się w PIT i CIT. W dokumencie przewidziano również dwa dodatkowe źródła finansowania: podatek tłuszczowy oraz jednolitą akcyzę na alkohol. Autorzy projektu przekonują, że zmiana jest niezbędna, a – jak mówi jeden z posłów – „system zdrowia nie wytrzyma kolejnych dwóch lat na obecnych zasadach”.

Aby zwiększyć przejrzystość debaty, Lewica udostępniła szczegółowe wyliczenia na swojej stronie, a część danych odnosi się do analiz publicznych dostępnych również w NFZ (https://www.nfz.gov.pl).


Podatek zdrowotny w centrum reformy finansowania zdrowia

Wojciech Konieczny, były wiceminister zdrowia, uzasadniał konieczność zmiany słowami:
„Obecny mechanizm składkowy został zniszczony zmianami Polskiego Ładu. To już nie system, tylko zbiór wyjątków i improwizacji”.

Proponowana stawka podatku zdrowotnego wynosiłaby 12 procent, a kwota wolna – 30 tysięcy złotych rocznie. Według wyliczeń Lewicy większość pracowników zyskałaby na tej zmianie. Osoba otrzymująca minimalne wynagrodzenie płaciłaby ponad 200 zł mniej miesięcznie niż dziś. Politycy podkreślają, że reforma finansowania zdrowia ma „oddać realne pieniądze w ręce najmniej zarabiających”.

W przypadku firm rozliczających CIT zastosowano mechanizm odliczeń. Przedsiębiorcy mogliby obniżyć podatek zdrowotny o 7 punktów procentowych, co w praktyce sprowadza efektywną stawkę do 5 procent. Ekonomista Jan Oleszczuk-Zygmuntowski podczas konferencji wyjaśnił, że to „system, który nie karze za stratne miesiące”.

„Jeśli przedsiębiorca nie ma dochodu, nie płaci. Taki model jest bardziej racjonalny niż obecna konstrukcja składki” – podkreślił.

Dodatkowe źródła finansowania: podatek tłuszczowy i alkoholowy

Drugim filarem reformy finansowania zdrowia jest podatek tłuszczowy obejmujący słone przekąski, słodycze, mrożone dania i żywność wysokoprzetworzoną. Całość wpływów miałaby trafiać do NFZ, co – według projektodawców – pozwoliłoby sfinansować część działań profilaktycznych i odciążyć budżet państwa.

Trzeci element stanowi jednolita akcyza na alkohol, z której 80 procent środków również zasilałoby Fundusz. Lewica argumentuje, że pieniądze te mają charakter „środków naprawczych”, ponieważ trafiają z branż generujących długoterminowe koszty zdrowotne. Eksperci wskazują, że podobne rozwiązania funkcjonują od lat m.in. w krajach skandynawskich (zob. European Health Observatory: https://eurohealthobservatory.who.int).

Dlaczego reforma finansowania zdrowia jest konieczna?

Sytuacja finansowa NFZ jest alarmująca. Z danych Funduszu wynika, że w 2026 roku może zabraknąć od 13 do 23 miliardów złotych, w zależności od dynamiki PKB i inflacji. Ministerstwo Zdrowia przygotowało listę potencjalnych cięć, które mogłyby przynieść ponad 10 miliardów złotych oszczędności. Wśród nich znalazły się:

– ograniczenia w dostępie do specjalistów,
– zmiany w programach darmowych leków,
– przesunięcie podwyżek wynagrodzeń dla personelu medycznego.

Lewica podkreśla, że „bez reformy finansowania zdrowia cięcia prędzej czy później staną się jedyną możliwą reakcją rządu”.

Ekonomiści ostrzegają, że sama korekta obecnego systemu nie wystarczy. Osoba zarabiająca medianę, czyli ok. 7600 zł brutto, zapłaciłaby w obecnym modelu nawet o 200 zł miesięcznie więcej, co oznacza wzrost kosztów równy niemal połowie dodatkowego wynagrodzenia rocznego.

Dodatkowo Polska od lat utrzymuje się poniżej średniej OECD w wydatkach publicznych na ochronę zdrowia – różnica wynosi ok. 2 punkty procentowe PKB. Według ekspertów z Health Systems and Policy Monitor oznacza to trwałe niedofinansowanie, które wpływa na jakość świadczeń i dostępność usług.

Rząd dystansuje się od projektu. Napięcia w koalicji narastają

Mimo że projekt Lewicy jest szczegółowy, nie uzyskał poparcia rządowych partnerów. Minister finansów Andrzej Domański powiedział wprost:
„Nie ma przestrzeni na podatek zdrowotny. Gospodarka nie może udźwignąć kolejnych obciążeń”.

Donald Tusk powtórzył, że rząd nie planuje podnoszenia składki zdrowotnej ani w 2025, ani w 2026 roku. Odmówił również poparcia dla projektu Lewicy, argumentując, że „nowe podatki nie są rozwiązaniem w obecnej sytuacji budżetowej”. Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, zapytana o projekt, skupiła się na reformie wycen procedur medycznych i nie odniosła się bezpośrednio do pomysłów Lewicy.

Lewica zaproponowała więc spotkanie z ministrami zdrowia i finansów 7 stycznia 2026 roku.
Według polityków ugrupowania chodzi o to, by „położyć na stole realne koszty i realne alternatywy”.

Jak stwierdził jeden z posłów:
„Kryzys w ochronie zdrowia nie zniknie, jeśli będziemy przerzucać się komunikatami prasowymi.”

Reakcje opozycji: spór nie tylko o model, ale o kierunek polityki zdrowotnej

Propozycja Lewicy wywołała szeroką debatę. Partia Razem pozytywnie oceniła kierunek działań, ale wskazała, że model powinien być bardziej progresywny. Konfederacja odrzuciła projekt całkowicie, przedstawiając własną koncepcję opartą na modelu niemieckim, w którym konkurencja między ubezpieczycielami ma podnosić jakość usług.

Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało, że temat reformy finansowania zdrowia stanie się jednym z głównych elementów kampanii przed wyborami 2027 roku.
Partia planuje dużą konferencję programową, na której oceni dwa lata rządów Tuska w ochronie zdrowia. Jej przekaz skupia się na tezie, że „rząd chce ciąć świadczenia, a Lewica wprowadzać nowe podatki”.

Znaczenie polityczne reformy finansowania zdrowia

Temat finansowania systemu ochrony zdrowia pozostaje jednym z najważniejszych w polskiej debacie publicznej. Cięcia w NFZ, informacje o zadłużeniu szpitali oraz rosnące kolejki sprawiają, że kwestia ta rezonuje wśród wyborców niezależnie od preferencji politycznych.

Lewica liczy, że dzięki szczegółowemu projektowi uda jej się wzmocnić pozycję w koalicji oraz wyraźnie odróżnić od innych ugrupowań, w tym od Razem i od KO. W opinii części komentatorów ugrupowanie próbuje przejąć rolę głównego rzecznika interesów pacjentów w nadchodzącej kampanii parlamentarnej.

Realne szanse na wdrożenie – czy reforma jest możliwa?

Mimo rozbudowanej argumentacji i poparcia części środowiska ekspertów, wdrożenie projektu wydaje się mało prawdopodobne. Opozycja jest podzielona, a koalicja nie ma wspólnego stanowiska. Rząd nie chce nowych podatków, a kryzys budżetowy utrudnia realizację jakiejkolwiek głębokiej zmiany.

Spotkanie 7 stycznia może jednak pokazać, czy w rządzie istnieje choć minimalna gotowość do rozmowy o przyszłości systemu.
Bo jak podkreślił jeden z ekspertów z Uniwersytetu Warszawskiego:
„Ochrona zdrowia nie będzie tańsza. Pytanie tylko, czy zapłacimy za nią świadomie, czy w chaosie”.


Przeczytaj także: „Dlaczego NFZ nie domknie budżetu w 2026 roku?”

Ostatnie artykuły

SpongeBob: Klątwa Pirata – recenzja filmu. Bezpieczna rozrywka z ambicjami mniejszymi niż potencjał marki

Czwarty kinowy film o SpongeBobie trafia do widzów w momencie, gdy marka jest jednocześnie...

Spadek cen ropy przyspiesza. Rekordowa produkcja i decyzje OPEC zmieniają globalną gospodarkę

Spadek cen ropy wyraźnie przyspieszył w drugiej połowie 2025 roku po serii kluczowych wydarzeń...

Zełenski w Warszawie. Polityczny sygnał jedności wobec Rosji

Zełenski w Warszawie złożył wizytę tuż po grudniowym szczycie Unii Europejskiej, na którym państwa...

Plan pokojowy dla Gazy: Rubio, Hamas i spór o ISF

Plan pokojowy dla Gazy wchodzi w decydującą fazę. Administracja Stanów Zjednoczonych sygnalizuje, że pierwsza...

Czytaj więcej

SpongeBob: Klątwa Pirata – recenzja filmu. Bezpieczna rozrywka z ambicjami mniejszymi niż potencjał marki

Czwarty kinowy film o SpongeBobie trafia do widzów w momencie, gdy marka jest jednocześnie...

Spadek cen ropy przyspiesza. Rekordowa produkcja i decyzje OPEC zmieniają globalną gospodarkę

Spadek cen ropy wyraźnie przyspieszył w drugiej połowie 2025 roku po serii kluczowych wydarzeń...

Zełenski w Warszawie. Polityczny sygnał jedności wobec Rosji

Zełenski w Warszawie złożył wizytę tuż po grudniowym szczycie Unii Europejskiej, na którym państwa...