Bilety na Mistrzostwa Świata 2026 cieszą się ogromnym zainteresowaniem, mimo narastającej krytyki ze strony organizacji kibiców. FIFA poinformowała, że w ciągu pierwszych 24 godzin trzeciej fazy sprzedaży wpłynęło ponad pięć milionów wniosków. Dane obejmują zgłoszenia z ponad 200 krajów.
To bezprecedensowy wynik. Padł on mimo tego, że ceny biletów są znacznie wyższe niż podczas mundialu w Katarze w 2022 roku. Wielu kibiców uważa obecny model sprzedaży za zaporowy finansowo.
Ceny biletów wywołują oburzenie kibiców
Zgodnie z cennikami opublikowanymi przez Niemiecki Związek Piłki Nożnej, bilety na fazę grupową kosztują od 180 do 700 dolarów. Największe kontrowersje budzą jednak ceny meczów finałowych.
Wejściówki na finał na stadionie MetLife w New Jersey kosztują od 4 185 do 8 680 dolarów. To ponad pięciokrotny wzrost w porównaniu z mundialem w Katarze, gdzie ceny finałów mieściły się w przedziale od 69 do 1 607 dolarów.
Organizacja Football Supporters Europe nazwała te stawki „monumentalną zdradą”. FSE wezwało FIFA do natychmiastowego wstrzymania sprzedaży biletów. Zdaniem organizacji obecna polityka cenowa wyklucza tradycyjnych kibiców.
Koszt udziału w całym turnieju przekracza możliwości fanów
Według wyliczeń FSE, kibic chcący obejrzeć wszystkie mecze swojej reprezentacji od fazy grupowej do finału musiałby wydać co najmniej 6 900 dolarów na same bilety. Kwota ta nie obejmuje kosztów podróży i noclegów.
Turniej odbędzie się w trzech krajach: Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Oznacza to dodatkowe wydatki na transport między miastami i państwami. Rzeczywisty koszt wyjazdu może więc być znacznie wyższy.
Dynamiczne ceny po raz pierwszy na mundialu
Kontrowersje potęguje fakt, że FIFA po raz pierwszy w historii Mistrzostw Świata wprowadziła dynamiczne ustalanie cen. Oznacza to, że ceny zmieniają się w zależności od popytu.
Na oficjalnej platformie odsprzedaży FIFA bilety na finał osiągają już ceny powyżej 11 tysięcy dolarów. Pojawiły się także oferty sięgające kilkuset tysięcy dolarów.
FIFA broni tego rozwiązania. Organizacja twierdzi, że model odzwierciedla standardy obowiązujące przy największych wydarzeniach sportowych i rozrywkowych w Ameryce Północnej.
Rekordowy popyt mimo krytyki cen
Mimo protestów kibiców zainteresowanie turniejem nie słabnie. Najwięcej wniosków o bilety pochodziło z trzech krajów gospodarzy: USA, Kanady i Meksyku. Wysoki popyt odnotowano także w Kolumbii, Anglii, Brazylii, Argentynie i Niemczech.
Najbardziej pożądanym meczem fazy grupowej jest spotkanie Portugalii z Kolumbią w Miami. Zainteresowanie napędzają spekulacje, że może to być ostatni mundial Cristiano Ronaldo. Dużą popularnością cieszą się także mecze Brazylii, Meksyku i gospodarzy turnieju.
FIFA nie zamierza zmieniać kursu
FIFA traktuje dane sprzedażowe jako potwierdzenie słuszności obecnej strategii. Prezydent organizacji Gianni Infantino podkreśla, że mundial pozostaje globalnym magnesem dla kibiców i inwestorów.
FIFA zaznacza, że jako organizacja non-profit reinwestuje większość przychodów w rozwój piłki nożnej. Według federacji ponad 90 procent środków z cyklu 2023–2026 trafi do krajowych związków.
Sprzedaż biletów w trzeciej fazie potrwa do 13 stycznia 2026 roku. Wybrani wnioskodawcy otrzymają potwierdzenia w lutym, a opłaty zostaną pobrane automatycznie.
Pytanie o przyszłość mundialu
Rosnący popyt pokazuje globalną siłę marki Mistrzostw Świata. Jednocześnie wysokie ceny pogłębiają konflikt między FIFA a tradycyjnymi kibicami.
Pozostaje pytanie, czy bilety na Mistrzostwa Świata 2026 staną się dobrem luksusowym dostępnym głównie dla najzamożniejszych. Odpowiedź poznamy wraz z kolejnymi etapami sprzedaży i reakcją fanów na stadionach.

