Reforma finansowania zdrowia staje się koniecznością, ponieważ w 2026 roku budżet NFZ może być niedomknięty nawet o 23 mld zł. Analizy Ministerstwa Zdrowia i najnowsze poprawki opozycji ujawniają skalę problemu.
Według danych przedstawionych przez Ministerstwo Zdrowia, w przyszłym roku w systemie ochrony zdrowia zabraknie od 13 do 23 mld zł. Wartość zależy od przyjętego scenariusza makroekonomicznego oraz skuteczności działań oszczędnościowych, które resort zdrowia proponuje w odpowiedzi na żądania Ministerstwa Finansów. Deficyt ten stawia pod znakiem zapytania stabilność finansową świadczeń i przywraca na agendę debatę o reformie finansowania zdrowia.
Jak wskazano w analizie Gazety Prawnej (Link), brak pieniędzy wynika zarówno z rosnących kosztów funkcjonowania systemu, jak i z niedopasowania obecnych źródeł przychodów do realnych potrzeb zdrowotnych społeczeństwa. Źródła rządowe potwierdzają, że sytuacja jest poważniejsza niż w poprzednich latach, a problem ma charakter strukturalny.
Wydatki rosną szybciej niż wpływy. Rząd zakłada 247,8 mld zł na zdrowie
Projekt budżetu państwa na 2026 rok przewiduje 247,8 mld zł na ochronę zdrowia. Z tego 26 mld zł stanowi dotacja celowa dla NFZ. Tymczasem wstępne wyliczenia Ministerstwa Zdrowia jednoznacznie wskazują, że środki te nie wystarczą na pokrycie kosztów świadczeń gwarantowanych, wynagrodzeń pracowników medycznych oraz planowanych programów lekowych.
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda poinformowała, że braki mogą sięgnąć nawet 23 mld zł. Resort finansów oczekuje ograniczenia wydatków, a NFZ przedstawił katalog działań, które mogłyby zmniejszyć deficyt. Łączna wartość potencjalnych cięć to 10,3 mld zł, co i tak nie rozwiązuje problemu.
Limity świadczeń, zmiany w programach lekowych i przesunięcie podwyżek medyków…
Wśród rozwiązań, które Ministerstwo Zdrowia analizuje w odpowiedzi na oczekiwania resortu finansów, znajdują się m.in.:
- ponowne wprowadzenie limitów świadczeń u lekarzy specjalistów, poza wizytami pierwszorazowymi i zabiegami,
- limity na operacje usunięcia zaćmy, badania tomograficzne i rezonans magnetyczny,
- ograniczenia w programach darmowych leków dla dzieci i seniorów,
- wygaszenie pilotażu „Dobry posiłek w szpitalu”,
- przesunięcie ustawowej podwyżki wynagrodzeń medyków z połowy 2026 r. na styczeń 2027 r.,
- redukcje finansowania Agencji Badań Medycznych,
- zmiana wycen niektórych świadczeń, co skutkowałoby ich obniżeniem.
Jak podkreśla Jakub Gołąb, dyrektor Biura Komunikacji Ministerstwa Zdrowia, wszystkie propozycje mają charakter roboczy i wymagają uzgodnień z NFZ oraz Ministerstwem Finansów. Priorytetem pozostaje „zachowanie bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów”.
Poprawki Razem: 23 mld zł dla NFZ i 1,7 mld zł na fabrykę leków
W sytuacji narastającego deficytu Partia Razem zapowiada złożenie dwóch poprawek do ustawy budżetowej na 2026 rok. Jak informuje posłanka Marcelina Zawisza, pierwsza z nich zwiększa dotację dla NFZ o 23 mld zł – dokładnie o tyle, ile, według minister zdrowia, brakuje w systemie.
Drugą poprawką jest propozycja zabezpieczenia 1,7 mld zł na budowę pierwszej w Polsce państwowej fabryki substancji czynnych (API). Jej celem jest uniezależnienie polskiego rynku leków od importu z Azji. Zawisza podkreśla, że podobną poprawkę złożono w ubiegłym roku – została odrzucona, choć później rząd musiał podnieść dotację dla NFZ z planowanych 18,3 mld zł do ponad 31 mld zł, aby domknąć budżet na 2025 rok.
Narastający deficyt NFZ: przyczyny strukturalne
Eksperci zwracają uwagę, że problem wykracza poza rok 2026 i ma charakter systemowy. Najważniejsze czynniki to:
1. Wysoka inflacja medyczna
Ceny leków, sprzętu medycznego i energii rosną szybciej niż inflacja konsumencka.
2. Rosnące wynagrodzenia w ochronie zdrowia
Podwyżki są konieczne, ale nie są trwale finansowane z rosnących wpływów do NFZ.
3. Zwiększenie liczby świadczeń i pacjentów
Wzrost demograficzny w grupie 65+ generuje wyższe koszty.
4. Niewystarczające finansowanie publiczne
Polska przeznacza około 7 proc. PKB na zdrowie, wobec unijnej średniej 9,2 proc.
5. Ograniczona efektywność obecnego modelu składkowego
Problem, który Lewica podnosi w swoim projekcie podatku zdrowotnego.
Polityczne konsekwencje: zdrowie wraca do centrum debaty
Kwestia finansowania ochrony zdrowia staje się jednym z kluczowych tematów politycznych. W najbliższych dniach odbędą się dwa szczyty poświęcone sytuacji w systemie: rządowy „Bezpieczny pacjent” oraz prezydencki „Na ratunek ochronie zdrowia”. Dyskusje obejmą nie tylko bieżący kryzys finansowy, ale i kierunki reform.
Dodatkowo główne partie polityczne przedstawiają odmienne podejścia:
- Lewica proponuje podatek zdrowotny z kwotą wolną i progresją,
- Razem domaga się zwiększenia dotacji budżetowej,
- PO preferuje zmianę wycen i zarządzania bez nowych danin,
- Konfederacja chce wprowadzenia konkurencyjnych ubezpieczycieli na wzór niemiecki,
- PiS zapowiada ocenę dotychczasowych działań rządu w obszarze zdrowia podczas dużej konferencji programowej.
W praktyce oznacza to, że reforma finansowania zdrowia stanie się jednym z głównych sporów przed wyborami w 2027 roku.

