Strona głównaPolskaŻurek wyjaśnia wypowiedź o Ziobrze

Żurek wyjaśnia wypowiedź o Ziobrze

Opublikowano

spot_img

Żurek tonuje słowa o “bagażniku”, deklaruje pełny szacunek dla prawa i empatię dla Ziobry: “wszyscy jesteśmy równi wobec prawa”

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek podczas rozmowy w “Gościu Wydarzeń” Polsat News podkreślił, że choć współczuje Zbigniewowi Ziobrze z powodu ciężkiej choroby i życzy mu powrotu do zdrowia, to państwo musi egzekwować prawo wobec wszystkich na tych samych zasadach. Zaznaczył, że nie zaakceptuje sytuacji, w której ktoś instrumentalnie zasłania się chorobą, aby uniknąć odpowiedzialności. Minister wskazał, że zasada równości obywateli wobec prawa pozostaje fundamentem działań resortu. W ten sposób odniósł się do pytań o możliwy powrót byłego szefa resortu sprawiedliwości do kraju oraz jego aktywność publiczną.

Żurek zwrócił uwagę na dysonans między publiczną aktywnością Ziobry a komentarzami jego współpracowników o złym stanie zdrowia. Jak mówił, opinia publiczna słyszy płomienne wystąpienia, a następnego dnia docierają przekazy, że “minister jest chory”. Według szefa MS taka praktyka, gdyby stała się normą, mogłaby podważać zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. Minister dodał jednak, że kibicuje zdrowiu polityka i trzyma za niego kciuki, jednocześnie realizując swoje obowiązki.

Figura retoryczna i granice prawa

Szef resortu odniósł się również do głośnej wypowiedzi po piątkowej konferencji w siedzibie PiS przy Nowogrodzkiej, podczas której Zbigniew Ziobro uczestniczył zdalnie. W rozmowie z Onetem Żurek ocenił takie zachowanie jako “tchórzostwo” i użył sformułowania, że “jak byśmy chcieli, to byśmy go w bagażniku przywieźli”, dodając, że służby na świecie stosują niekiedy twarde metody. W “Gościu Wydarzeń” doprecyzował, że chodziło o figurę retoryczną, a nie realną zapowiedź jakichkolwiek działań. Zapewnił, że nie namówi go nikt do złamania prawa choćby o milimetr.

Minister wyjaśnił, że w języku potocznym opisujemy czasem działania służb jako “ściąganie różnymi metodami osób poszukiwanych”, co w praktyce bywa na granicy prawa albo wynika z jego pragmatyki. Podkreślił jednocześnie, że sam nie popiera takich praktyk. Wskazał, że pojawiały się pomysły, by “przywieźć Ziobrę z Budapesztu” przy pomocy prywatnych firm detektywistycznych, ale on konsekwentnie mówi temu “nie”. Jak zaznaczył, państwo powinno działać wyłącznie w granicach obowiązujących procedur.

Zapytany o skojarzenia przywołane przez prowadzącego z zabójstwem księdza Jerzego Popiełuszki, Żurek stanowczo odciął się od takich analogii. Tłumaczył, że mówi o operacjach służb specjalnych, które różne państwa prowadzą w niestandardowych sytuacjach, lecz to nie legitymizuje łamania przepisów. Ponownie podkreślił, że prawo wyznacza nienaruszalną granicę działań jego resortu. Zaznaczył przy tym, że jasna komunikacja tej granicy służy ochronie obywateli i wiarygodności instytucji.

Żurek przyznał, że rozumie krytyczne uwagi niektórych prawników, którzy oczekują od ministra wyłącznie chłodnego, technicznego języka. Wyjaśnił jednak, że czasem sięga po sformułowania z języka potocznego, aby dotrzeć z przekazem do obywateli i wytłumaczyć istotę problemu. Zastrzegł, że wyrazistość formy nie zmienia jego pryncypiów: resort sprzeciwia się wszelkim działaniom poza prawem. W ocenie ministra granice odpowiedzialności i legalności muszą pozostać czytelne.

Tło: konferencja PiS i spór o odpowiedzialność

Bezpośrednim kontekstem wypowiedzi była piątkowa konferencja Prawa i Sprawiedliwości przy Nowogrodzkiej, w której Zbigniew Ziobro zabrał głos zdalnie. Ten sposób udziału wzbudził pytania o jego gotowość do stawienia się przed organami państwa. Żurek ocenił takie zachowanie ostro, nazywając je “tchórzostwem”. Jednocześnie wrócił do swojej deklaracji empatii wobec choroby i podkreślił, że współczucie nie wyłącza obowiązku egzekwowania prawa.

Minister użył przykładu, w którym jednego dnia opinia publiczna widzi polityka w samolocie i słyszy “ogniste przemówienia”, a kolejnego słyszy, że stan zdrowia uniemożliwia czynności procesowe. W jego ocenie takie rozbieżności utrudniają zaufanie do instytucji i tworzą wrażenie podwójnych standardów. Żurek zapowiedział, że resort konsekwentnie zastosuje dostępne instrumenty prawne, jeśli zajdzie taka potrzeba. Podkreślił przy tym, że nie ma wyjątków z uwagi na pozycję czy przynależność polityczną.

W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim minister doprecyzował, że nie chodzi o zaostrzanie kursu, lecz o przewidywalność i równe reguły gry. Państwo – jak mówił – ma zapewnić prawidłowość procesów i bezpieczeństwo, korzystając z procedur krajowych i międzynarodowych. Dodał, że respekt dla praw człowieka i gwarancji procesowych pozostaje nienaruszalny. W jego ocenie przejrzystość reguł chroni zarówno obywatela, jak i autorytet wymiaru sprawiedliwości.

W praktyce oznacza to, że organy procesowe weryfikują dokumentację medyczną i w razie potrzeby dostosowują czynności do stanu zdrowia, ale nie zawieszają postępowań bez podstaw. Jeżeli osoba przebywa za granicą, służby korzystają z przewidzianych prawem ścieżek współpracy, jak wnioski o pomoc prawną czy w określonych przypadkach instrumenty europejskie. Żurek zaznaczył, że wyłącznie takie rozwiązania wchodzą w grę. Zadaniem państwa pozostaje pogodzenie humanitaryzmu z wymogiem skuteczności.

Pojedynek na ringu? Żurek stawia na argumenty

Rozmowa zeszła także na wątek potencjalnego pojedynku z Karolem Nawrockim, do którego – jak przypomniano – nawiązał “prezydent” w rozmowie w Kanale Zero. Nawrocki miał stwierdzić, że są “ważniejsze sprawy z panem ministrem sprawiedliwości niż szybkie zgaszenie światła” oponentowi. Żurek odpowiedział, że nie bierze udziału w “leśnych ustawkach kiboli” i nie traktuje polityki jak ringu. Dodał, że sport ceni, ale spór publiczny powinien toczyć się na argumenty.

Minister przypomniał maksymę z Uniwersytetu Jagiellońskiego: “bardziej rozum niż siła”. Zaznaczył, że w zdrowym ciele mieszka zdrowy duch i zachęcił także prezydenta do ćwiczeń. Pytany żartobliwie o kategorię wagową, ocenił siebie jako “superciężką”, ale szybko wrócił do meritum. Wskazał, że woli merytoryczną debatę od siłowych porównań.

Żurek przyznał, że niegdyś rzucił żart na temat ringu, bo lubi oglądać boks, który rządzi się czytelnymi zasadami i kontrolą sędziego. Przywołał też filmy, na których “prezydent” prezentował się w roli boksera. Dodał, że kiedy “prezydent stał na bramce w jednym z hoteli”, on sam zajmował się w młodości rozrzucaniem ulotek i malowaniem haseł zakazanych przez komunistyczne władze. Podsumował, że to inne pokolenie i inne doświadczenia, a spory należy rozstrzygać słowem, nie pięściami.

Wątek sportowych analogii stanowił jedynie tło do głównego przesłania ministra. Żurek zaznaczył, że język polityki bywa ostry i pełen skrótów myślowych, ale resort sprawiedliwości nie pozwoli, by retoryka przykryła przepisy. Każda decyzja musi mieścić się w litery i duchu prawa. Minister zapowiedział, że będzie o tym konsekwentnie przypominał w debacie publicznej.

Między współczuciem a obowiązkiem państwa

Sprawa Zbigniewa Ziobry pozostaje jednym z najbardziej komentowanych wątków krajowej sceny politycznej, bo dotyka relacji między współczuciem a obowiązkiem państwa. Żurek przedstawił stanowisko, w którym łączy empatię wobec choroby z wymogiem rozliczalności. Podkreślił, że państwo może i powinno działać skutecznie, jednocześnie szanując prawa osoby i jej sytuację zdrowotną. Taki balans – przekonywał – wzmacnia zaufanie obywateli i legitymizację instytucji.

W praktyce wymiar sprawiedliwości dysponuje narzędziami pozwalającymi prowadzić postępowania bez naruszania standardów humanitarnych, jak elastyczne terminy czy udział zdalny w określonych czynnościach. Jednocześnie organy państwa muszą weryfikować każde oświadczenie i każdy dokument, aby nie dochodziło do nadużyć. Żurek wskazał, że nie poprze żadnych “skrótów”, które omijałyby przepisy. Dodał, że przejrzyste reguły są najlepszą odpowiedzią na narastające emocje polityczne.

Minister podsumował, że ostre sformułowania nie zmieniają jego priorytetów: legalizm, równość wobec prawa i poszanowanie godności osoby. Zapowiedział, że będzie konsekwentnie tłumaczył swoje wypowiedzi tam, gdzie używa metafor, aby nie pozostawiać wątpliwości co do intencji. Zaznaczył również, że zdrowie i bezpieczeństwo każdego, także byłych ministrów, pozostaje ważną wartością. Dodał jednak, że odpowiedzialność przed państwem nie zna immunitetu z tytułu pozycji czy retoryki.

Droga według Waldemara Żurka

Wypowiedzi w “Gościu Wydarzeń” i wcześniejsze komentarze po konferencji PiS porządkują przekaz ministerstwa w sprawie Zbigniewa Ziobry. Żurek oddzielił język polemiki od praktyki urzędowej i wskazał na domyślne ścieżki działania służb – tylko w granicach prawa, z poszanowaniem gwarancji procesowych. Przypomniał, że procedury przewidują sytuacje losowe, w tym chorobę, ale nie mogą stać się tarczą przed odpowiedzialnością. W jego ocenie to jedyna droga, by łączyć empatię z zasadą państwa prawa.

Ostatnie artykuły

SpongeBob: Klątwa Pirata – recenzja filmu. Bezpieczna rozrywka z ambicjami mniejszymi niż potencjał marki

Czwarty kinowy film o SpongeBobie trafia do widzów w momencie, gdy marka jest jednocześnie...

Spadek cen ropy przyspiesza. Rekordowa produkcja i decyzje OPEC zmieniają globalną gospodarkę

Spadek cen ropy wyraźnie przyspieszył w drugiej połowie 2025 roku po serii kluczowych wydarzeń...

Zełenski w Warszawie. Polityczny sygnał jedności wobec Rosji

Zełenski w Warszawie złożył wizytę tuż po grudniowym szczycie Unii Europejskiej, na którym państwa...

Plan pokojowy dla Gazy: Rubio, Hamas i spór o ISF

Plan pokojowy dla Gazy wchodzi w decydującą fazę. Administracja Stanów Zjednoczonych sygnalizuje, że pierwsza...

Czytaj więcej

SpongeBob: Klątwa Pirata – recenzja filmu. Bezpieczna rozrywka z ambicjami mniejszymi niż potencjał marki

Czwarty kinowy film o SpongeBobie trafia do widzów w momencie, gdy marka jest jednocześnie...

Spadek cen ropy przyspiesza. Rekordowa produkcja i decyzje OPEC zmieniają globalną gospodarkę

Spadek cen ropy wyraźnie przyspieszył w drugiej połowie 2025 roku po serii kluczowych wydarzeń...

Zełenski w Warszawie. Polityczny sygnał jedności wobec Rosji

Zełenski w Warszawie złożył wizytę tuż po grudniowym szczycie Unii Europejskiej, na którym państwa...